O autorze
Witam.
Nazywam się Jerzy Dolata.
Nie wiem co tu napisać. Kasia mówi, że lubię skarpetki w kratkę, obdarte koszulki, placki ziemniaczane i pyry z gzikiem :)
Jak widać jestem prawdziwym Wielkopolaninem, co nie przeszkadza mi wędrować po całym kraju w poszukiwaniu światła i motywu...
Czasami wydaje mi się, że znalazłem, ale po powrocie do domu... stwierdzam, że jednak talent mój jest zbyt mały, by móc godnie choćby dokumentować cuda natury :(
Lubię jednak taplać się błocie, leżeć na cienkim lodzie i rozgarniać wzrokiem mgły.


Czasami uda mi się znaleźć kadr, który wydaje mi się niezły. Czasami nawet nie tylko mi się podoba. Te właśnie obrazki możesz obejrzeć tu na stronie.
Często spotykam się z pytaniem dlaczego fotografuję właśnie przyrodę. To dobre pytanie...
Myślę, że nie chodzi tylko o obrazy. Myślę, że chodzi o bycie sam na sam z sobą. Ograniczam ramy swojej pasji po to, by nie stać się jej niewolnikiem. Nie interesują mnie urbanistyczne wynalazki, nie fotografuję pięknych kobiet, ani brzydkich, złych ludzi. Nie bawi mnie fotomontaż. Kocham deszcz. Kocham Słońce, wiatr, mgłę i chmury. Uwielbiam łazić po polach pełnych maków. Widzieć jak o czwartej rano otwierają się ich tysiące, we mgle czekać razem z nimi na Słońce. Potem odwracać się razem z nimi ku Porankowi i wysychać mokry od rosy... wtedy właśnie najbardziej lubię robić zdjęcia.


Bardzo mi jest miło, że tu zajrzałeś. Jeśli spodoba Ci się moja strona lub zdjęcia na niej, będzie mi jeszcze milej. Chciałbym, by fotografia, którą się zajmuję, była odzwierciedleniem tego, co przeżywam podczas moich wędrówek. Chciałbym by piękno i spokój tych chwil, choćby w części, stały się Twoim udziałem. Mam nadzieję, że nie zaśniesz oglądając moje zdjęcia. A jeśli nawet Ci się zdarzy - mam nadzieję, że przyśnią Ci się same piękne rzeczy...

Nazywam się Jerzy Dolata.
Nie wiem co tu napisać. Kasia mówi, że lubię skarpetki w kratkę, obdarte koszulki, placki ziemniaczane i pyry z gzikiem :)
Jak widać jestem prawdziwym Wielkopolaninem, co nie przeszkadza mi wędrować po całym kraju w poszukiwaniu światła i motywu...
Czasami wydaje mi się, że znalazłem, ale po powrocie do domu... stwierdzam, że jednak talent mój jest zbyt mały, by móc godnie choćby dokumentować cuda natury :(
Lubię jednak taplać się błocie, leżeć na cienkim lodzie i rozgarniać wzrokiem mgły.


Czasami uda mi się znaleźć kadr, który wydaje mi się niezły. Czasami nawet nie tylko mi się podoba. Te właśnie obrazki możesz obejrzeć tu na stronie.
Często spotykam się z pytaniem dlaczego fotografuję właśnie przyrodę. To dobre pytanie...
Myślę, że nie chodzi tylko o obrazy. Myślę, że chodzi o bycie sam na sam z sobą. Ograniczam ramy swojej pasji po to, by nie stać się jej niewolnikiem. Nie interesują mnie urbanistyczne wynalazki, nie fotografuję pięknych kobiet, ani brzydkich, złych ludzi. Nie bawi mnie fotomontaż. Kocham deszcz. Kocham Słońce, wiatr, mgłę i chmury. Uwielbiam łazić po polach pełnych maków. Widzieć jak o czwartej rano otwierają się ich tysiące, we mgle czekać razem z nimi na Słońce. Potem odwracać się razem z nimi ku Porankowi i wysychać mokry od rosy... wtedy właśnie najbardziej lubię robić zdjęcia.


Bardzo mi jest miło, że tu zajrzałeś. Jeśli spodoba Ci się moja strona lub zdjęcia na niej, będzie mi jeszcze milej. Chciałbym, by fotografia, którą się zajmuję, była odzwierciedleniem tego, co przeżywam podczas moich wędrówek. Chciałbym by piękno i spokój tych chwil, choćby w części, stały się Twoim udziałem. Mam nadzieję, że nie zaśniesz oglądając moje zdjęcia. A jeśli nawet Ci się zdarzy - mam nadzieję, że przyśnią Ci się same piękne rzeczy...
